MUSISZ to przeżyć! Nie jeździłam konno odkąd miałam około 6 lat (podczas szkolnej wycieczki, haha), a dzięki JuanMa i jego zespołowi ja i mój najlepszy przyjaciel poczuliśmy się jak profesjonaliści. Teraz chcę mieć własnego konia, haha.
Widoki zapierają dech w piersiach. To było tak piękne, że mogłam się rozpłakać i szczerze mówiąc, prawie tak się stało. Czułam się tak spokojnie, jadąc na moim nowym zwierzęciu duchowym (według JuanMa) i patrząc na krajobraz. Mogłabym zostać cały dzień. Mój koń był bardzo spokojny i nie spieszył się (co mi się bardzo podobało), więc byłem na końcu kolejki. Zadbali o to, żeby ktoś zawsze był ze mną, i byli bardzo mili.
Nauczył nas też kilku rzeczy o tej ziemi i o pięknych, majestatycznych koniach, które sprawiły, że to doświadczenie było tak wspaniałe.
Dziękuję Juanowi Ma i jego zespołowi za wszystko! Wrócę, gdy będzie sezon na mango, żeby je spróbować!